Księga Prawdy

2010 2011 2012 2013 2014 2015


12.12.2013, 23:15 - Podczas całego Mojego dzieciństwa wiedziałem, Kim Jestem

Moja szczerze umiłowana córko, gdy zbliża się czas Mojego Narodzenia, pragnę, aby wszyscy chrześcijanie na całym świecie rozważali przyczynę Mojego Narodzenia.
Moje Narodzenie było zaplanowane przez Mojego Ojca z Jego Wielkiego Miłosierdzia i z Jego niezwykłej Miłości do Jego dzieci. Jego największą ofiarą było wysłanie swojego jedynego Syna, zrodzonego z Niego, do niewdzięcznego świata, pełnego grzeszników, którzy nie chcą Go poznać na Jego Warunkach. Każda Interwencja, za sprawą proroków, była po to, aby spróbować zmienić ich zatwardziałe serca, aby szukali Jego Chwały. Ale oni zwracali się przeciw Niemu i zabijali proroków, którzy karmili ich Pokarmem dla ich dusz.
Wysyłając niewinne dziecko, swojego jedynego Syna do świata, umieścił Siebie, jako pokornego sługę w ludzkim ciele, przed tymi, którzy uważali, że służą swojemu Mistrzowi. Zatem Mistrz stał się Sługą, co stało się najdoskonalszą formą Pokory. Jednak On tak kochał swoje dzieci, że był gotów zrobić wszystko, aby odzyskać je mimo oszustw i pokus szatana.
Podczas całego Mojego dzieciństwa wiedziałem, Kim Ja Jestem i czego się ode Mnie oczekuje. Byłem bardzo przestraszony i przytłoczony wiedzą, Kim Ja Jestem i czego się ode Mnie oczekuje. Cierpiałem ze strachu, bo byłem człowiekiem. Łatwo Mnie było zranić. Kochałem wszystkich, którzy mieli ze Mną styczność i ufałem wszystkim, bo ich kochałem. Nie wiedziałem, że Mnie zabiją, ponieważ myślałem, iż przyszło Moje Królestwo. Były pewne rzeczy, ukryte przede Mną przez Mojego Ojca, który nie wchodził ze Mną w kontakt tak, jak przypuszczacie. Zamiast tego otrzymywałem natchnioną wiedzę wtedy, kiedy tego sobie życzył Mój Ojciec dla zadania, które mi powierzył, by przynieść zbawienie wszystkim.
Wszelkiego rodzaju Interwencja Boża została podjęta, aby pozyskać dusze tych, którzy myśleli, że znają Prawa Mojego Ojca, ale którzy przekręcali je, dostosowując do swoich własnych pragnień i własnego ja.
Spędziłem wiele lat życia z Moją ukochaną Matką i ojcem, Św. Józefem, tak jak każda rodzina. Tak bardzo ich kochałem i byłem szczęśliwy. Byliśmy sobie bardzo bliscy, a Moja Matka była obdarzona szczególnymi łaskami danymi jej przez Moc Ducha Świętego. Oznaczało to, że ona dokładnie wiedziała z czym jest związana Moja Misja. Znała trudności z jakimi miałem się zmierzyć. Odrzucenie. Ośmieszenie. Ale nie wiedziała, że zostanę zamordowany.
Po pierwszych dwóch latach Mojej Misji, gdy poświęcałem dwadzieścia godzin dziennie na głoszenie Prawdy, zdałem sobie sprawę, że tworzy się opozycja. Wszyscy, którzy słyszeli Moje Słowo byli na nie wyczuleni, nawet wtedy, gdy nie mogli dokładnie zrozumieć tego, co starałem się im powiedzieć. Wielu tym, którzy przyjęli, że to, co mówię jest Prawdą, trudno było iść za Mną z powodu wyśmiewania, z którym się spotykali. Tak czy inaczej, Moi wrogowie nie mogli Mnie zignorować. Byłem przedmiotem wielu dyskusji, kłótni i konfliktów.
Rozpowszechniali oni okropne kłamstwa o Mnie, w tym na temat Mojej Moralności, Równowagi Umysłowej i Intencji - a jednak, nie mogli zignorować tego, co robiłem, mówiłem i co powiedziałem im o Królestwie Mojego Ojca.
Zostałem zdradzony przez tego, który mnie kochał, ale któremu zbrakło odwagi, aby iść za Mną.
Z Łaski Mojego Ojca, znosiłem cały ten ból, aż w końcu ostateczne wypełnienie stało się dla Mnie jasne. Wiedziałem wtedy, że Mnie nie zaakceptują. Poznałem Prawdę pod koniec, ale wiedziałem też, że nie mogę zrezygnować. I tak, przez największy akt Pokory, Bóg, przez swojego jedynego Syna, stał się Ofiarą, w ten sposób pozwalając człowiekowi na zadanie Mu strasznych cierpień, biczowania i brutalnej śmierci. Ten, pozornie tchórzliwy czyn dokonany przeze Mnie, bo tak był widziany oczami szatana, oznaczał, że szatan zwątpił w to, czy Ja w rzeczywistości jestem Synem Człowieczym. W ten sposób został on oszukany. Dlatego szatan nie potrafił przeciwdziałać temu Wielkiemu Aktowi Pokory, gdyż nie miał kogo kusić. Kiedy szedłem na Śmierć, jako chętna i cicha ofiara, pełen miłości do ludzi, szatan nie mógł konkurować z tym czynem, gdyż nie posiada on żadnej formy pokory. Zatem poszedłem chętnie i płonąc pragnieniem zbawienia dusz i pozostawienia światu dziedzictwa Życia Wiecznego. Jednak Moje Królestwo pozostało w znacznej części we władaniu szatana. Ale dusze poznały Prawdę.
Tak więc, by zapewnić ludzkości zrozumienie Prawdy, przychodzę teraz odzyskać Moje Królestwo. Czyniąc to wzbudziłem gniew szatana. Jego plany ukrycia Prawdy są misterne i wyrafinowane. Poprzez przebiegłe działania przeniknął Mój Kościół, w swojej ostatniej próbie odebrania Mi dusz, do których przychodzę. Tych dusz, które mają naturalne prawo do Chwalebnego Królestwa, jakie im obiecałem. Tym razem on nie wygra. Ale wiele dusz zostanie oszukanych i jako takie zostaną przez oszustwo pozbawione Największego Daru danego ludzkości przez Mojego ukochanego Ojca. Przeżywanie życia w Chwale Bożej w doskonałym ciele i duszy na wieczność jest wasze. Wszystkich z was. Nie zmarnujcie tego, pozwalając sobie na to, by dać się oślepić na Prawdziwe Słowo Boga.
Wasz Jezus


12th December 2013, 23:15 - All during My childhood I knew Who I was

My dearly beloved daughter, as the time for My Birthday draws near, I desire that all Christians everywhere contemplate on the reason for My Birth.
My Birth was planned by My Father out of His Great Mercy and His extraordinary Love for His children. His greatest sacrifice was to send His only Son, begotten of Him, into an ungrateful world, full of sinners, who did not want to know Him on His Terms. Every Intervention, through the prophets, was made to try to turn their hardened hearts to seek out His Glory. But they turned against Him and killed the prophets, who fed them with the Food for their souls.
By sending an innocent child, His only Son, into the world, He placed Himself as a lowly servant of human flesh, before those who were meant to serve their Master.The Master, therefore, became the Servant in what was the greatest form of Humility. Yet, He so loved His children, He was prepared to do anything to win them back from the deceit and temptation of Satan.
All during My childhood I knew Who I was and what was expected of Me. I was also very frightened and overwhelmed by the knowledge of Who I was and what was expected of Me. Because I was human, I suffered from fear. I was easily hurt. I loved all who came into contact with Me and I trusted all because I loved them. I did not know they would kill Me, for I thought that My Kingdom had come. There were certain things kept from Me by My Father, Who did not communicate with Me as you would believe. Instead, I received an infused knowledge, when desired by My Father, in the task assigned to Me, in order to bring salvation to all.
Every kind of Divine Intervention was made to win over the souls of those who thought they knew the Laws of My Father, but who twisted them to suit their own desires and egos.
I spent many years living with My beloved Mother and father, St. Joseph, just as any family. I loved them so much and I was happy. We were very close and My Mother was gifted with special Graces given to her by the Power of the Holy Spirit. This meant that she knew exactly what My Mission entailed. She knew the difficulties I would have to face. The rejection. The ridicule. But neither did she know that I would be murdered.
It was after the first two years in My Mission, having spent twenty hours a day preaching the Truth, that I realized that the opposition had mounted. All those who heard My Word were alert to it, even when they could not understand exactly what I was trying to tell them. Many, who did accept that what I told them was the Truth, found it difficult to follow Me because of the ridicule that they faced. Either way, My enemies could not ignore Me. I was the subject of much debate, much argument and much friction.
They spread terrible lies about Me, including My Morality, My Sanity and My Intentions - and yet, they could not ignore what I did, what I said and what I told them about My Father's Kingdom.
I was betrayed by those who loved Me, but who lacked the courage to follow Me.
By the Grace of My Father, I endured all this Pain, until the final realization became clear to Me. I knew, then, that they would not accept Me. I knew the Truth, towards the end, but I also knew that I could not give up. And so, through the greatest act of Humility, God, through His Only Son, became a Victim and so allowed man to inflict upon Him a terrible suffering, scourging and violent death. This, seemingly cowardly act by Me, as seen through the eyes of Satan, meant that he doubted that I was, in fact, the Son of man. And so he was deceived. Satan, therefore, could not counteract this Great Act of Humility, for there was no one left to tempt. When I went to My death, a willing and silent victim, full of love for humanity, he, Satan, could not compete with this deed, for he does not possess any form of humility. So, I went willingly and with a burning desire to save souls and leave the world the legacy of Eternal Life. My Kingdom remained however, for the most part, under the domain of Satan. Souls, however, knew the Truth.
Now to ensure that humanity understands the Truth, I come now to reclaim My Kingdom. By doing so, I have incurred the wrath of Satan. His plans to hide the Truth are elaborate and sophisticated. Cunningly, he has infiltrated My Church in this his last attempt to deny Me the souls I have come for. The souls who have a natural right to the Glorious Kingdom I promised them. This time he won't win. But many souls will be deceived and as such, will be cheated out of the Greatest Gift given to humanity by My beloved Father. To live a life in the Glory of God with a perfect body and soul for eternity is yours. All of you. Do not squander this by allowing yourselves to be blinded to the True Word of God.
Your Jesus